Dieta South Beach

Dieta South Beach opiera się na założeniu, że wcale nie trzeba liczyć kalorii i jeść niezbyt smaczne potrawy, żeby schudnąć. Wystarczy tylko wyeliminować ze swojej diety takie składniki, które jedynie dostarczają nam kalorii, a nie stanowią składników odżywczych. Jest to bardzo ciekawa dieta, która pomaga schudnąć, ale także umożliwia przejście na zdrowy tryb życia. Składa się z trzech etapów. Pierwszy z nich to swoiste przygotowanie, drugi to utrata wagi, a trzeci to właściwa dieta, która jest bogata we wszystkie niezbędne składniki odżywcze, można zatem stosować ją już przez całe nasze życie, a będziemy czuć się lekko i zdrowo, a poza tym nasza waga będzie prawidłowa.Pierwszy etap trwa czternaście dni, w tym czasie rezygnujemy z kofeiny. Odrzucamy zatem wszystkie napoje gazowane, typu coca cola, a także kawę i alkohol, a nawet herbatę. Należy także wyeliminować ze swojego menu owoce, gdyż znajdują się w nich substancje kaloryczne, których nasz organizm nie trawi. Pierwszy etap może być dla nas bardzo trudny. Najczęściej właśnie w tym czasie pojawia się rozdrażnienie, zdenerwowanie, a także zmęczenie i znużenie. Warto jednak wytrwać w stosowaniu tej diety, a na pewno będziemy zadowoleni z jej efektów. W drugiej fazie można stopniowo wprowadzać owoce i warzywa, co wzbogaci naszą dietę. Na tym etapie można także spożywać pieczywo i słodycze, ale w niewielkich ilościach, należy zatem to wszystko kontrolować. Trzecia faza to utrzymanie stałej wagi, a więc kierujemy się zasadami zdrowego żywienia. Dzięki temu możemy schudnąć bez efektu jojo i bez problemów zdecydować się na właściwe odżywianie się przez resztę życia. Należy jednak pilnować, żeby nasz indeks glikemiczny nie przekraczał wartości 60. Jeśli nie będziemy w stanie utrzymać konsekwencji w spożywaniu potraw, należy wrócić do jednej z wcześniejszych faz, dzięki temu na pewno wreszcie uda nam się uzyskać stabilizację. Będzie to na pewno najlepsza nagroda za nasze starania, zyskamy nie tylko piękną sylwetkę, ale także zdrowie.

You may also like...